Od czego zależy wysokość alimentów?

pieniądze, skarbonka, alimenty, koszty utrzymania

Z ostatnio przeczytanych książek, na pewno utkwi mi w pamięci na długo pozycja o tytule „Żeby umarło przede mną” Jacka Hołub. Jest to reportaż składający się z 5 historii kobiet, które zmagają się z trudami życia codziennego, sprawującymi opiekę nad swoimi niepełnosprawnymi dziećmi. Oprócz tego, próbują być matkami dla rodzeństwa niepełnosprawnego dziecka oraz partnerkami dla swoich drugich połówek, choć i tu nie zawsze znajdują zrozumienie i wsparcie.

 

W jednej z historii, szczególnie utkwił mi fragment dot. rozwodu małżonków, gdzie ojciec niepełnosprawnego dziecka zawiesił działalność gospodarczą, żeby ukryć swoje dochody i nie płacić alimentów. „Dobrodusznie” zaproponował 500,00zł i próbę dogadania się w sprawie praw rodzicielskich, by w sądzie przedstawić zgodne stanowisko rodziców. Oczywiście bohaterka historii nie zgodziła się, wystąpiła o rozwód z orzeczeniem o winie, zdecydowanie większe niż jego propozycja alimenty oraz pozbawienie ojca dziecka praw rodzicielskich. Ojciec dziecka twierdził, że sam żyje za marne pieniądze, więc tym bardziej nie stać go wysokie alimenty. Cytując fragment książki: „Sędzina go wyśmiała, zasądziła mu wysokie alimenty – 2.500,00zł, ale i tak nie płaci”. Z czego wynika taka decyzja Sądu?

 

Zgodnie z art. 135 § 1 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego „zakres świadczeń alimentacyjnych zależy od usprawiedliwionych potrzeb uprawnionego oraz od zarobkowych i majątkowych możliwości zobowiązanego”. I właśnie tu należy zwrócić uwagę na słowo klucz, czyli „możliwości”. Powyższy zapis wyklucza zatem rzeczywisty stan majątkowy i zarobkowy zobowiązanego, a Sąd może jedynie ten stan traktować jako punkt wyjściowy do ustaleń w zakresie jego możliwości majątkowych i zarobkowych.

 

W doktrynie panuje pogląd, że zakres obowiązku do alimentacji powinien być większy niż rzeczywiście uzyskiwane przez niego dochody, w szczególności w sytuacji gdy zobowiązany posiada wyuczony zawód dobrze płatny, ale nie wykonuje go, pozbawiając w ten sposób możliwości uzyskiwania większych dochodów, czy też złośliwie porzuca pracę albo pracuje w niepełnym wymiarze godzin. Jeszcze surowiej należy ocenić sytuację, w której zobowiązany uchyla się od podjęcia pracy w ogóle lub od podjęcia pracy lepiej płatnej, ale wymagającej większego wysiłku (Fras Mariusz (red.), Habdas Magdalena (red.), Kodeks rodzinny i opiekuńczy. Komentarz).

 

Podsumowując, celowe zawieszanie działalności gospodarczej czy uchylanie się od podjęcia zatrudnienia przez zobowiązanego, nie uchroni go przez obowiązkiem alimentacyjnym. Oczywiście, Sąd przy orzekaniu obowiązku alimentacyjnego ma jeszcze na względzie usprawiedliwione potrzeby uprawnionego, które na wysokość tego obowiązku również mają wpływ.

 

__________________________________________________________________________________________________________________________________________________

Jeżeli potrzebujesz pomocy w sprawach alimentacyjnych (pozew o alimenty czy pozew o uchylenie obowiązku alimentacyjnego lub pozew o rozwód, gdzie rozstrzygają się kwestie dot. małoletnich, w tym alimentacyjne), to zapraszamy do kontaktu z Kancelarią: tel. 731 13 13 80 lub e-mail: biuro@jslkancelaria.pl